W Polsce nie brakuje rodziców, którzy na swoje dziecko pobierają od drugiego rodzica świadczenia alimentacyjne. Zazwyczaj taką rolę pełni matka. Ważne jest utrzymanie pociechy i zapewnienie jej godnych warunków bytowych. Ale może też wyniknąć większa potrzeba finansowa, która będzie wymagała zaspokojenia pożyczką ratalną. Czy w takim razie świadczenie na dziecko będzie się liczyło do dochodów? Zdolność kredytowa a alimenty – jak rozstrzygnąć tę sprawę?
Alimenty – czy są źródłem dochodów?
Bez wątpienia alimenty są częścią budżetu domowego. Jednakże jest to świadczenie specjalnego przeznaczenia. Muszą one zaspokajać podstawowe potrzeby beneficjenta, którym najczęściej jest dziecko. Nie można zatem traktować tego świadczenia jako środków na dowolny cel – np. na spłatę raty pożyczki. Z drugiej strony przecież dziecko także generuje pewne koszty utrzymania gospodarstwa domowego. Skoro zatem alimenty mają niwelować te koszty po stronie dziecka, to czy firma pożyczkowa nie powinna ich za każdym razem wliczać do dochodu klienta?
Odpowiedź brzmi: to zależy. Niewątpliwie alimenty faktycznie będą częścią dochodu. Jednak nie musi być tak, że pożyczkodawca uzna je za istotny czynnik, który pomoże pożyczkobiorcy w spłacie długu.
Czy poprzez alimenty zdolność kredytowa rośnie?
Wszystko zależy od tego, jak firma pożyczkowa spojrzy na alimenty. Możemy tu rozważyć dwa warianty. W pierwszym pożyczkodawca uzna, że alimenty są tylko i wyłącznie na dziecko, a więc będzie uwzględniał inne źródła dochodów. Wówczas nie będzie to miało większego wpływu na Twoją zdolność kredytową. Wpływ na nią będą miały np. dochody z umowy o pracę czy umowy cywilnoprawnej.
W drugim scenariuszu firma pożyczkowa wprawdzie uzna, że alimenty są przede wszystkim na dziecko, ale także uwzględni, że obniżają one koszty utrzymana gospodarstwa domowego. Przykładowo, jeśli wskażesz, że Twoje comiesięczne wpływy na konto wynoszą 5000 zł netto (wraz z alimentami), a koszty utrzymania gospodarstwa domowego (wliczając w to koszty utrzymania dziecka) wynoszą 2000 zł, to ta kwota 2000 zł zostanie pomniejszona o alimenty. Czyli, jeśli świadczenie wynosi 800 zł, to pożyczkodawca może uznać, że tak naprawdę utrzymanie gospodarstwa domowego kosztuje Cię 1200 zł.
Jak alimenty mogą zmniejszyć koszty utrzymania gospodarstwa domowego?
Niezależnie od tego, jak konkretny pożyczkodawca podejdzie do świadczenia alimentacyjnego, to wpływa ono realnie na koszty utrzymania Twojego gospodarstwa domowego. Oczywiście kluczowa jest tutaj wysokość alimentów. Najniższe orzeczone przez sąd mogą się wahać pomiędzy 500 a 600 zł. O dość wysokich alimentach możemy mówić, jeśli wynoszą one 1200 – 1500 zł miesięcznie i więcej. Natomiast zgodnie z danymi GUS przeciętna wysokość alimentów na jedno dziecko wynosi blisko 890 zł.
Aby ustalić jak alimenty efektywnie obniżają koszty utrzymania gospodarstwa domowego, należy w pierwszej kolejności obliczyć wysokość tych kosztów. Musisz wziąć wszystko pod uwagę. Ile wynosi czynsz lub koszt wynajmu? Ile płacisz za wodę, ogrzewanie albo za opał – jeśli mieszkasz w domu? Jak duże masz rachunki za prąd i gaz? Tzw. „media” czyli np. telefon, internet, telewizja też się w to wliczają. Wreszcie utrzymanie dziecka lub dzieci. To też są niemałe koszty i trzeba je zsumować.
Dopiero po szczegółowym zsumowaniu, od tej kwoty odejmiemy wysokość alimentów. Z domysłem, że zostały one przeznaczone na zaspokojenie potrzeb z zakresu utrzymania dziecka (jedzenie, lekarstwa, transport, ubrania, środki higieny, itd.).
Na jaką pożyczkę z Finloan możesz liczyć, jeśli masz dzieci na utrzymaniu i alimenty?
Tak jak już wspomnieliśmy – istotne jest jak firma pożyczkowa będzie wyliczała Twoją zdolność kredytową. Na Finloan możesz dostać pożyczkę od 1000 do nawet 30 000 zł na nawet 48 miesięcy. Pamiętaj, że musisz posiadać realne możliwości finansowe w zakresie spłaty rat. Przykładowo, jeśli Twoja rata wyniesie 376,50 zł miesięcznie, to po jej odjęciu od pieniędzy, które zostaną w Twoim budżecie domowym, musi Ci zostać coś na podstawowe potrzeby. Im więcej masz dochodu, tym na większą pożyczkę możesz liczyć. Jeśli natomiast dochód masz niewielki, a alimenty stanowią znaczącą jego część, to lepiej jeśli zawnioskujesz o niższe sumy – rzędu kilku tysięcy złotych.